Strony

środa, 8 czerwca 2016

#7

                           Czas wolny

      Po dłuższej przerwie wracam do pisania bloga. Mam nadzieję, że dalej będziecie go czytać, a moje nowe wpisy Was zainteresują. Postaram się być sumienna i wstawiać posty regularnie.

     Czas wolny staram się poświęcać maksymalnie swojemu dziecku. Ostatnio naszym rytuałem stały się spacery. Codziennie robimy 6 km trasę po lesie i przy jeziorze. Świeże powietrze służy Tymkowi i sprawia, że śpi nawet 3 h. Natomiast ja mogę aktywnie spędzić czas oraz zrelaksować się. 

    Na wczorajszym spacerze wpadłam na pomysł, żeby wykorzystać rosnące przy lesie pokrzywy z sezonową truskawką i stworzyć sałatkę. Przepisem na nią  podzielę się w następnym poście. :)


Czy znajdzie się jakaś mama, która poleci mi dobre krzesełko? Synek zaczyna siadać i je już pierwsze przeciery owocowe, więc muszę się w nie szybko zaopatrzyć.

środa, 30 marca 2016

#6

  SHISEIDO IBUKI BEAUTY SLEEPING MASK

   Każda mama chciałaby mieć spokojne noce bez pobudek. Jednak przy małym dziecku jest to niemożliwe. W rzeczywistości wstajemy od 2 do 4 razy, a rano nasz wygląd nie jest taki jak oczekujemy. Wyglądamy na przemęczone i tak się czujemy. Nasza cera jest w złej kondycji, ale jest na to rozwiązanie. Chciałabym przedstawić maskę , która daje efekt promiennej ,wypoczętej oraz dobrze nawilżonej skóry.

  

   
    Maska ma żelową formułę oraz zawiera kapsułki z witaminami, które dbają o mikrocyrkulację oraz wyrównują koloryt skóry. Intensywnie nawilża, utrzymuje zdrową barierę ochronną, podnosi energię w komórkach i wspomaga ich funkcje regeneracyjne. Zapach maski został stworzony na bazie nuty aromatycznej z dodatkiem fiołka, który ma działanie relaksujące.


    Jest wyjątkowym kosmetykiem do stosowania na noc. Rano cera jest ożywiona, widocznie rozświetlona i super promienna. Wygląda na świeżą i dobrze nawilżoną. po jej zastosowaniu cienie pod oczami są mniej widoczne.
   Maska ma pojemność 80 ml co wystarcza na ok.50 aplikacji. Można ją kupić w perfumeriach DOUGLAS [klik] oraz SEPHORA [klik].


Znacie tę markę ? Polecacie jakieś produkty?


czwartek, 10 marca 2016

#5

                          Mój jeden dzień

    Jak  wygląda dzień matki, która zajmuje się dzieckiem w domu? Wcale nie jest prosty.Polega na całkowitym poświęceniu się dla dziecka. Czas dla siebie ograniczony jest do minimum. Często kilka rzeczy trzeba robić na raz. Dlatego uważam, że każda mama jest superbohateką.


Typowy dzień: 6:00- Pobudka!! Dzień rozpoczynam od pielęgnacji i karmienia synka. Następnie wkładam go do huśtawki, żeby móc iść się umyć, ubrać i zjeść śniadanie.Teraz czas na przewijanie i kolejne karmienie.

10:00- Czas na zabawę. Stawiam na rozwój, więc pokazuję Tymkowi obrazki ze zwierzątkami i różnymi kształtami.Słuchamy melodie oraz odgłosy natury. Kolejnym elementem (uwielbianym przez moje dziecko) jest poznawanie swojego ciała przez łaskotki.

11:00- Pierwsza drzemka . Synek zasypia podczas karmienia. Śpi 1,5 h.

11:15- Lekcje. Do domu przychodzi nauczyciel. Prowadzi zajęcia przygotowujące do matury. Zajęcia trwają do obudzenia się Tymcia.

12:30-  Koniec spania. Przewijam i karmię.Kładę dziecko pod karuzelą.Potem mam trochę czasu, żeby ogarnąć dom, wstawić pranie.

13:00- Spacer. Wychodzę na godzinę do lasu lub na osiedle.

14:00- Druga drzemka. Przewijam i karmię. Znowu zasypia podczas jedzenia. Śpi ok. 2h.

14:10- Obiad. Chwila oddechu. Rozwijam się kulinarnie, czyli gotuję obiad. Jem. Jeżeli jest jeszcze czas to się uczę.

16:00- Wspólny czas. Przewijam i karmię. Następnie przytulamy się, bawimy, słuchamy muzyki.

18:00- Kąpiel. Szykuję dziecko do snu. Myję go i przebieram w śpiochy.Wyciszam przed snem przytulając.Karmię i mały zasypia.Jem kolację.

19:00- Czas dla domu. Sprzątam.Robię kolejne pranie.Układam ubranka.

22:00- Czas dla mnie. Czytam książkę lub oglądam coś w TV. Szykuję się i kładę spać, żeby następnego dnia znowu dać z siebie wszystko.




niedziela, 28 lutego 2016

#4

               Pyszne ciasto gryczane 


   Kiedy większość czasu spędza się w domu to trzeba robić wszystko, żeby nie zwariować. Ja postawiłam na rozwój moich kulinarnych umiejętności. W czasie, gdy synek śpi działam w kuchni!! 
   W ostatnim czasie wypróbowałam wiele przepisów, a ten na ciasto gryczane polubiłam najbardziej. Nigdy nie myślałam o tym, że typowo obiadowa kasza może być deserem. Chciałabym się podzielić przepisem, który może też was zaskoczy.

Składniki:                 czas:90 minut  blaszka:30 x 11 cm
  • Ciasto:
      - 180 g kaszy gryczanej (ugotowanej w ok.400 ml wody)
      - 5 jajek
      - 180 g cukru wanilinowego 
      - 120 g mąki pszennej tortowej
      - 150 g masła ( oraz niewielka ilość do wysmarowania blaszki)
      - 150 g deserowej czekolady 
      - 50 g suszonych żurawin, posiekanych
      - 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
      - 30 g orzechów ziemnych solonych, grubo posiekanych
  • polewa czekoladowa:
      - 50 ml śmietanki UHT 30%
      - 100 g czekolady deserowej
      - 20 g miękkiego masła
  • dekracje:
      - 30 g orzechów ziemnych solonych, grubo siekanych
         
      Ciasto

   Kaszę gryczaną gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu, przez mniej więcej 20-25 minut, do miękkości, odstawiamy do wystudzenia. Po ugotowaniu i ostudzeniu kaszę mielemy przy użyciu maszynki do mielenia lub miksera z ostrymi nożami. W garnku podgrzewamy masło, tak by się rozpuściło.
Odrobiną masła smarujemy formę do pieczenia o wymiarach 30x11 cm (możemy użyć okruszków po biszkoptach do posypania wnętrza formy). Do rozpuszczonego masła wrzucamy kawałki czekolady, całość podgrzewamy, cały czas mieszając, aż do momentu roztopienia czekolady.
Jajka ubijamy z cukrem trzcinowym i cukrem wanilinowym na puszystą pianę. Dalej ubijając jajka, stopniowo dodajemy czekoladę z masłem oraz zmiksowaną kaszę. Do ciasta wsypujemy przesianą mąkę oraz proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy posiekaną żurawinę i połowę posiekanych orzechów ziemnych.
Ciasto przekładamy do formy. Pieczemy w temperaturze 180°C (termoobieg) przez mniej więcej 35-40 minut (do próby suchego patyczka). Zostawiamy do wystygnięcia.
     Polewa
  Zagotowujemy śmietankę. Kawałki czekolady wrzucamy do gotującej się śmietanki, mieszamy do momentu roztopienia się czekolady. Następnie dodajemy miękkie masło. Mieszamy.
     Dekoracja
  Powierzchnie wystudzonego ciasta możemy wyrównać za pomocą noża. Delikatnie polewamy polewą czekoladową i posypujemy posiekanymi orzechami ziemnymi.
   

   

poniedziałek, 22 lutego 2016

#3

                                  Powrót do formy

   Po ciąży wiele kobiet uważa, że powrót do formy nie jest możliwy. Nieprawda! Żeby osiągnąć wymarzony wygląd (nie chodzi tu tylko o figurę) wystarczy trochę motywacji i wytrwałości. Trzeba pamiętać, że wszystko da się zrobić przy odrobinie chęci.
Oto 3 pozycje, które pomagają w osiągnięciu celu:

1. Skóra
   Ciąża nadwyrężyła skórę? Pojawiły się rozstępy i cellulit? Zwalcz to!

  • Stosuj balsamy ujędrniające i antycellulitowe dwa razy dziennie.
  • Pod prysznicem masuj skórę (brzuch, uda, biodra, pośladki- te partie zazwyczaj najbardziej tego potrzebują!) szorstką stroną gąbki oraz stosuj peelingi.
  • O biust dbaj oliwkami.

 2. Aktywność fizyczna
   Na początku ruch nie powinien być intensywny. Po wizycie u ginekologa, gdy nie będzie żadnych przeciwwskazań możesz rozpocząć intensywny trening.
Zawsze zaczynaj od rozgrzewki. Później ćwicz te partie, które według Ciebie powinnaś poprawić. Na koniec pamiętaj o rozciąganiu.
Stwórz sobie plan działania. Ustal dni kiedy będziesz ćwiczyła, ale nie zapomnij o przerwach.

W odnośnikach daję ćwiczenia Mel B, którą baardzo polecam: całe ciało   brzuch   pośladki

3.Włosy i paznokcie
   Dlaczego są w złej kondycji? Przyczyną jest spadanie poziomu estrogenów po porodzie. Dlatego stosuj dietę bogatą w witaminy A i B oraz magnez, cynk i krzem. Włosy kuruj odżywkami i maskami, a na paznokcie stosuj specjalny lakier poprawiający ich stan.



czwartek, 11 lutego 2016

#2

                                  Pierwszy miesiąc 

  Nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko leci. Mam wrażenie jakby Tymuś dopiero wczoraj przyszedł na świat, a już zleciał nam miesiąc...

  Bałam się jak będą wyglądały te pierwsze tygodnie. Zadawałam sobie pytanie czy poradzę sobie w opiece nad takim maleństwem? Teraz wiem, że niepotrzebnie się martwiłam, bo wszystko to tylko kwestia czasu. Wiadomo nie jest to prosta sprawa i wymaga wielkiego poświęcenia, ale myślę, że każda matka dla swojego smyka jest gotowa na wszystko wszystko.
 
  Synek pięknie się rozwija. Ma już ponad 4 kg i ok. 62 cm długości. Z każdym dniem jest coraz bardziej rozkoszny. Uśmiecha się kiedy go przytulam lub mówię do niego. Stał się bardziej ciekawy świata, z zainteresowaniem przygląda się różnym rzeczom. Chociaż to jeszcze nie jest dużo to i tak baaaardzo mnie cieszy.





środa, 3 lutego 2016

#1

  Little Piece Of My Life



Po narodzinach Tymka uświadomiłam sobie, że właśnie zamknął się pewien rozdział w moim życiu. Muszę przyznać, że nie wszystko szło po mojej myśli. Wiedziałam, że już nic nie będzie takie samo...
  
W moment wydoroślałam, stałam się mega odpowiedzialna. (Można powiedzieć, że przeszłam kurs szybkiego dorastania). Moja przyszłość jest też przyszłością synka, więc zmotywowałam się do działania. Wyznaczyłam sobie cele bliższe i dalsze. Zaczęłam bardziej przykładać do przygotowań maturalnych. Znalazłam czas na zrobienie kursu stylizacji paznokci, a od października mam zamiar studiować kosmetologię. Jednym z życiowych celów jest otworzenie własnego salonu spa&beauty.


Mam nadzieję, że zainteresuje was mój blog. Opiszę w nim moje życiowe przemyślenia i doświadczenia z bycia mamą. Postaram się udzielić paru rad oraz podzielę się z wami moja pasją: modą oraz stylizacją paznokci.
Ze względu na malutkiego synka posty będą pojawiać się co dwa tygodnie. Obyscie byli cierpliwi. Liczę na was. 
Buziaki !!